Chłapowo

Samotny, 4 dniowy wypad nad morze. W Chłapowie znalazłem schronienie, ale oprócz wylegiwania się na plaży, pokręciłem się tu i ówdzie. Na zdjęciach widać także Rozewie, Hel, a na jednym zdjęciu Puck.

[Canon EOS 450D kit]

Władysławowo

Pogoda u Władka nam nie dopisała, dlatego nie ma zdjęć toples. Ale nogi zamoczyliśmy w słonej, bałtyckiej wodzie. Z atrakcji, jakie sobie zorganizowaliśmy, wymienić muszę wystawę pająków, z której jeden okaz można zobaczyć w galerii. Inną atrakcją była kolejowa wycieczka na Hel. Tam, pooglądaliśmy sobie pluskające się wesoło foki w fokarium i… niewiele więcej.

Oczywiście to nie była jedyna nasza wycieczka podczas tego wyjazdu. Przemierzyliśmy niebagatelną odległość z Władysławowa do Chłapowa plażą na własnych nogach.

Co by tu jeszcze… Jak wcześniej pisałem słońca było mało, więc zdjęcia robiłem w nocy, jednak kompani wieczornego spaceru nie byli zbyt zadowoleni z przedłużających się naświetlań zdjęć, toteż nie obyło się bez dąsów. Ale taki jest los artysty… 😀

Więcej nie pamiętam. W końcu to prawie półtora roku temu, a z moją pamięcią nie jest najlepiej.

Howgh!

[Canon PowerShot A85]

Ustka

Trochę ciepłych wspomnień… wakacyjny wyjazd sprzed ponad dwóch lat. Nie ma dużo do opisywania, gdyż w zasadzie przez te 9 dni ograniczyliśmy się do leniuchowania, spacerowania, wdychania jodu, moczenia nóg w zimnym, niestety, morzu i obserwowaniu mew oraz rybitw Jeśli ktoś jest zainteresowany, poniżej jest link do kilku zdjęć z owego leniwego relaksu.

[Pentagram Photon 434]