Kazimierz Dolny

Kazimierz Dolny

Wiosenno-urodzinowy wypad do Kazimierza Dolnego. Wiosennie się udał, ale urodzinowo już mniej. Na miejsce dojechaliśmy w dniu urodzin Martuśki, ale na sam wieczór. Zmęczeni staniem w korku (wypadek pod Garwolinem) i wdychaniem spalin (chyba wydech trzeba będzie robić :/). Dodatkowo, jako że to nie sezon, to i wielkiego wyboru knajp nie było. Ale jakoś sobieWięcej oKazimierz Dolny[…]